DIY

Zaproszenia ślubne DIY – jak wykonać samemu.

Za niecałe dwa tygodnie miał się odbyć nasz wyczekiwany ślub. Miał być raczej skromny, do 80 osób, bez nadmiernego przepychu i blichtru. Wszystko w lekko rustykalnym/boho klimacie. Niestety plany się co nie co zmieniły i ślub się odbędzie, ale w innym terminie. Dlatego też ostatnio mniej tu byłam, bo przyznam szczerze, że wirus pokrzyżował nasze plany, a ja nie do końca miałam dobry humor. Miałam nadzieje, że jeszcze coś się zmieni, ale jak widać walka z niewidzialnym wrogiem trwa dalej. No cóż, każdy musiał z czegoś zrezygnować, zmienić, przełożyć i coś poświęcić. Co jakiś czas pojawią się tutaj wpisy właśnie o tematyce naszego ślubu, tak żeby zostało to na pamiątkę, a może ktoś się także zainspiruje. Pierwszy wpis to zaproszenia ślubne DIY, które sama zaprojektowałam a narzeczony zaakceptował 🙂

Zaproszenia ślubne DIY

Od samego początku wiedziałam, że mając jakieś tam zdolności graficzne mogę sama zaprojektować zaproszenia. Miały być proste, z delikatnym wzorem, najlepiej kwiatowym, bez wymyślnych kokardek i brokatu.

zaproszenia ślubne DIY

Co było potrzebne do ich wykonania?

– twardy papier – mi został z różnych realizacji z czasów kiedy jeszcze prowadziłam działalność, więc je wykorzystaliśmy, format A5, kartki lekko fakturowane

– komputer i drukarka – wzór zaprojektowałam w CorelDraw, a potem wydrukowałam na zwykłej kolorowej drukarce (jak kogoś interesuje to Epson L805)

– sznurek – w moim przypadku jutowy, który wpisuje się w zamysł całej koncepcji

– szare koperty C5 – na nich drukowaliśmy imiona gości, ale także i adresy tym, którym wysyłaliśmy (dlaczego wysyłaliśmy przeczytacie dalej)

– dziurkacz w kształcie serca – tutaj mógłby być zwykły, ale chciałam serduszko 🙂

– linijka, nożyk, podkładka – do przecinania mniejszych kartek w zaproszeniach

To chyba wszystko. Jak widać dużo nie trzeba, żeby stworzyć swoje własne zaproszenia, dostosowane do waszych wymagań.

zaproszenia ślubne DIY

Zaproszenia składają się z dwóch części. Główna karta z przodu ma po prostu grafikę z naszymi imionami i datą ślubu. Niestety jest już nieaktualna. Druga strona karty to główne informację na temat ślubu, czyli kto się pobiera :), gdzie i kiedy oraz informacja gdzie odbędzie się wesele. Druga mniejsza karta jest bardziej informacyjna. Znajdują się tam nasze numery telefonów do potwierdzenia przybycia oraz informacja o prezentach. My zamiast kwiatów poprosiliśmy o podarki dla zwierząt w schronisku. Mniejsza kartka ma dziurkę przez którą możemy ją przywiązać sznurkiem do głównej karty. Tak związane obie karty umieszczaliśmy w szarych kopertach z imionami gości, a na drugiej stronie z pieczątką „Made with love”. Gotowe!

Trochę inne zaproszenia otrzymali nasi rodzice i świadkowie, różniły się tekstem, na głównej karcie, który napisaliśmy specjalnie dla nich.

zaproszenia ślubne DIY
Wysyłamy zaproszenia

Przed naszym planowanym rozdawaniem osobiście zaproszeń rozpoczął się u nas wirus. Z lekkiej obawy, że nie powinno się przemieszczać i raczej zostać w domu postanowiliśmy wręczyć osobiście zaproszenia najbliższym. Rodzinie, która mieszka dalej od nas, po rozmowie telefonicznej wysłaliśmy zaproszenia. Świetnym rozwiązaniem okazał się e-znaczek. Zamiast przyklejać do koperty zwykłe znaczki, mogliśmy zaprojektować swój własny znaczek i wydrukować całość na szarej kopercie. Wzór był prosty, czyli obrączki i nasze imiona. Nie mogło to być nic skomplikowanego, bo znaczek na kopercie jest dość mały.

Ktoś z Was miał w planach ślub w tym roku? Zaproszenia zamawialiście czy robiliście sami? Dajcie koniecznie znać jak Wasze nastroje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *