Lifestyle,  Podróże

Czy warto odwiedzić Termy Warmińskie?

Można powiedzieć, że jesteśmy trochę wodnymi ludźmi. Lubimy pływać, uprawiać snorkeling, czyli po prostu obserwujemy podwodny świat na wakacjach czy korzystamy z aquaparków. Od 20 lutego otwarty jest już największy aquapark w Polsce – Suntago (na pewno go kiedyś odwiedzimy), ale nie o nim dziś, a o Termach Warmińskich w Lidzbarku Warmińskim. W okolicy mamy do wyboru aquapark w Redzie, Sopocie, Pluskach, możemy dodać Hotel Gołębiewski w Mikołajkach i właśnie wspomniane baseny w Lidzbarku. Wszystkie poprzednie już odwiedzone więc dziś małe podsumowanie i odpowiedź na pytanie czy warto wybrać się na Termy Warmińskie.

Lubię pływać, nie boję się wody, ale jak słyszę, że idziemy na zjeżdżalnie to dostaje dosłownie palpitacji serca 🙂 Nie wiem czym jest spowodowany tym strach, bo nigdy nic mi się poważnego nie stało (oprócz lekko obitej głowy na zjeżdżalni w Redzie – Ultra Speed, oj tam już nigdy nie wejdę :)). Mój narzeczony zawsze przekonuje mnie do zjechania, bo wie, że nic się nie stanie, ale dla mnie to horror. Na koniec jest oczywiście satysfakcja, że zjechałam i było całkiem całkiem 🙂 Jak usłyszałam, że jedziemy do term to wiedziałam, że mogę być spokojna i “strasznych” zjeżdżalni tam nie będzie. Już boję się na myśl o Suntago i Siam Park na Teneryfie, który na pewno w tym roku odwiedzimy.

Termy Warmińskie – lokalizacja

Baseny znajdziecie w Lidzbarku Warmińskim, a raczej na jego obrzeżach. Znajduje się w otoczeniu pól, na wzniesieniu. Oprócz basenów możecie skorzystać z hotelu, kręgielni, restauracji i klubu. Obok znajduje się także park linowy i ścianka wspinaczkowa, ale to już chyba inny właściciel.

Ceny

Wszystkie ceny możecie znaleźć na stronie term. My skorzystaliśmy z pakietu wejścia do 3 stref i za osobę, na trzy godziny, zapłaciliśmy 60 zł (byliśmy w niedzielę). Oczywiście możecie wejść tylko do jednej konkretnej strefy, ale my postanowiliśmy skorzystać ze wszystkich i ocenić czy następnym razem z czegoś nie zrezygnować. Trzy godziny w zupełności wystarczyły na skorzystanie ze wszystkich atrakcji i był to optymalny czas na basenach. Dodatkowo możecie wejść do strefy Wellness&Spa (oprócz atrakcji ze Strefy Saun) możecie skorzystać z masaży i innych zabiegów (dodatkowo płatne). A jakie atrakcje na Was czekają?

Strefa Aktywna

Jest to pierwsza strefa, w której skład wchodzą dwa baseny – pływacki i dla dzieci. Nie korzystaliśmy z nich, bo skupiliśmy się na innych basenach czy atrakcjach. Znajdziecie tam także sezonową dziką rzekę z której także nie skorzystaliśmy, bo byliśmy poza sezonem. Jako relaks macie do dyspozycji 3 jacuzzi. Są tam również 3 zjeżdżalnie. Pierwsza z nich bardzo przyjemna, mała i chyba nazywana wodospadem. Atrakcja świetna zarówno dla dzieci jak i dorosłych, gdzie można zjeżdżać grupkami.

Dwie kolejne zjeżdżalnie, a raczej ich wejście znajdują się nieco wyżej. Pierwsza z nich szara jest uznana jako łatwa i faktycznie przeznaczona dla dzieci. W tle leci muzyka a w środku migoczą światełka. Zjeżdża się bardzo wolno, myślałam, że w połowie się zatrzymam :). Jedyny minus to zimna woda w zjeżdżalni. Dla dzieci jak najbardziej, dla dorosłych już mniej atrakcyjna – chyba, że dla kogoś kto boi się większych wyzwań. Druga zjeżdżalnia – czerwona już uznawana jest jako stopień średni. Najpierw zjechała moja druga połówka i po zobaczeniu jakim pędem wjeżdża do wody na końcu lekko się przeraziłam. Jego wzrok także mówił, że nie jest to wcale lekka atrakcja. Powiedział, że ogólnie jest spoko, ale pod koniec jest mocne przyspieszenie. Z bijącym sercem prawie jak na zawał stwierdziłam, że też muszę zjechać. Faktycznie początek jest lekki, ale to co było na końcu to jakieś szaleństwo. Nie spodziewałam się takiego przyspieszenie i jedyne na co czekałam z zamkniętymi oczami, aż to się skończy ha ha 🙂 Nie jest to jakaś mega straszna i szybka zjeżdżalnia, ale końcówka powoduje szok, że tak szybko się rozpędzamy – mimo, że z zewnątrz tak nie wygląda.

Strefa Relaks

Do każdej kolejnej strefy wchodzimy poprzez “odklikanie” zegarka przy bramce. W strefie relaks znajdziecie jacuzzi, mini bar (ceny w barach możecie znaleźć na stronie term w zakładce cennik), 3 baseny – hipertermiczny, solankowy i witalny. Do dyspozycji w basenach macie dysze masujące, natryski i leżanki podwodne. Z basenu witalnego możecie wyjść na zewnętrzną część, która otwarta jest cały rok. Woda jest podgrzewana, a latem możecie skorzystać z Beach Baru, leżaków i stref VIP. Mimo wietrznej i zimnej aury, woda nie była jakoś mocno ciepła, ale nie było też jakoś mocno zimno.

Strefa Saun

Strefa przeznaczona jest dla osób dorosłych. Do dyspozycji są gabinety masażu i zabiegów, 2 jacuzzi, basen źródlany i sauny – parowa, fińska, saunarium, grota solna i aromatyczna oraz bar. Nie jesteśmy fanami saun, więc każdą odwiedziliśmy tylko na chwilę, a najlepszym elementem w tej strefie jest grota aromatyczna – gdzie możecie wdychać parę z olejkami, cudownie oczyszcza drogi oddechowe. Jedna ważna uwaga – do saun wchodzimy nago lub okryci tylko ręcznikiem – strój kąpielowy musimy zdjąć.

Czy warto Termy Warmińskie
Ogólne wrażenia

Miejsce przyjemne, przeznaczone na relaks raz na jakiś czas. Cena może nie jest jakaś mała, bo tak naprawdę mamy tylko dostęp do basenów i jacuzzi więc na szaleństwo atrakcji nie mamy co liczyć. Baseny i jacuzzi nie były aż tak ciepłe, w części relaks gdzie było wyjście na zewnątrz czuło się chłód. Wszędzie czysto, obiekt zadbany większych uwag nie mieliśmy. Podsumowując czy warto odwiedzić Termy Warmińskie – odpowiadam, że tak! Miejsca na relaks, które można odwiedzić od czasu do czasu. Nie wiem jak wygląda to latem, więc może nasza następna wizyta będzie właśnie w okresie letnim.

Restauracja

Po trzech godzinach relaksu udaliśmy się do restauracji żeby coś zjeść. Do wyboru są różne potrawy, które mogą się różnić w zależności od dnia. U nas do wyboru były różne mięsa, pierogi i dodatki. Za pełny talerz obiadu (mięso, ryż i surówki) zapłaciliśmy po 31 zł – porcja była naprawdę duża. Restauracja w wystroju bardzo przyjemna z muzyką w tle. Miejsca zarówno do zjedzenia obiadu, ale także do wypicia kawy z ciastem na fotelach.

Czy według Was warto odwiedzić Termy Warmińskie? Kto był a kto planuje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *