Lifestyle,  Zdrowie i uroda

Powikłania po koronawirusie, 2 miesiące po chorobie.

W sumie na blogu nie miał pojawić się już żaden post dotyczący Covid-19. Sytuacja się zmieniła gdy po dwóch miesiącach od wyzdrowienia pojawiły się efekty uboczne tej choroby i pytanie kiedy one miną. Jakie powikłania w moim życiu zostawił koronawirus?

Jak przeszliśmy Covid-19?

Razem z mężem przechodziliśmy chorobę całkiem znośnie. Od samego początku wiedziałam, że jest to coś innego niż zwykłe przeziębienie, bo zazwyczaj nie choruję, a jeśli już tak to pojawia się tylko katar i ból gardła. Samo przejście przez chorobę znajdziecie w poprzednim wpisie na blogu.

Bez powikłań

Cała choroba trwała około 2 tygodni. Z najmniej przyjemnych objawów to było ogromne zmęczenie, utrata węchu i smaku a na koniec ucisk w klatce. Po wyzdrowieniu przez około 2 tygodnie utrzymywał się jeszcze ucisk w klatce i zmęczenie. Węch i smak moim zdaniem wróciły do normy, albo przynajmniej do stanu w którym nie czułam dużej różnicy sprzed choroby. Wszystko zatem wróciło do normy i wirus nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Po około miesiącu od wyzdrowienia postanowiliśmy wykonać prześwietlenie płuc, tak aby zobaczyć czy nic się nie pogorszyło. Wynik nie pokazał żadnych zmian więc temat koronawirusa mogliśmy zostawić za sobą.

Koronawirus jeszcze jest?

W natłoku przeprowadzki i remontu całkowicie zapomnieliśmy o temacie wirusa. Maseczki stały się przyzwyczajeniem, telewizji nie oglądaliśmy, nie do końca też interesowaliśmy się jakie nowe obostrzenia wprowadza rząd. Jak już przechorowaliśmy to mam wrażenie, że zapomnieliśmy o wirusie całkowicie. Temat bynajmniej w moim przypadku powrócił kiedy to od stycznia czyli około 1,5 miesiąca od wyzdrowienia pojawiły się pierwsze powikłania. Od razu Was uspokoję, że to nic poważnego.

Czekolada nie smakuje już tak dobrze…
Pierwsze powikłania

Zaraz po przeprowadzce, czyli od 1 stycznia, zaczęłam czuć dziwny, nieokreślony zapach głównie podczas jedzenia, ale też dziwny smak. Na początku myślałam, że to może zapach od nowych szafek albo po prostu nowe otoczenia. Pytałam męża czy nie smakują mu dziwnie kanapki na kolację, bo ja odczuwałam dziwny posmak. U niego było całkowicie normalnie, więc nie wiedziałam o co chodzi. Z czasem coraz więcej produktów odczuwałam nie tak jak powinnam. Zaczęło się poszukiwanie powodu.

Parosmia, czyli zaburzenia węchowe i smakowe jako powikłania po koronawirusie

W sumie na pierwsze co wpadłam to może właśnie związane coś z wirusem skoro wcześniej straciłam smak i węch. Kilka osób oczywiście sugerowało ciążę, bo skoro kawa mi wręcz śmierdzi to na pewno tak jest. Nie, w ciąży nie jestem. Po przejrzeniu kilku stron na Google, okazało się, że to mogą być powikłania po koronawirusie. Na polskich stronach niestety mało co można się dowiedzieć, ale czytając zagraniczne artykuły można dowiedzieć się trochę więcej. Część osób właśnie po utracie węchu i smaku w trakcie choroby może później doświadczyć zaburzeń węchowych i smakowych. Nazywane to jest parosmią.

Parosmia – kiedy występuje.

Nie jest zbadane ani określone dlaczego część osób doświadcza tego problemu a część nie. Tak samo jest z momentem pojawienia się parosmii. U części ozdrowieńców pojawia się wraz z odzyskiwaniem węchu czy smaku, a u części, tak jak i w moim przypadku, dopiero po jakimś czasie. Najdziwniejsze dla mnie jest to, że myślałam, że wszystko wróciło do normy. Normalnie czułam i wszystko smakowało jak kiedyś. Najwyraźniej nie było tak do końca i w momencie kiedy pojawiły się pierwsze zaburzenia okazuje się, że mój organizm nie do końca się zregenerował.

Objawy parosmii

W sumie jest tylko jeden objaw tego zaburzenia a dokładnie odczuwanie smaku i węchu produktów w raczej nieprzyjemny sposób. Ja w sumie nie potrafię określić tego zapachu w żaden sposób, bo nie przypomina mi on nic co kiedyś mogłam czuć. Wiele osób opisuje jako zapach zgniłego mięsa, rozkładu, śmieci, czy zepsutych warzyw. Jak można ocenić nie jest to przyjemne i u każdego jest on mniej lub bardziej wyczuwalny. Powodem parosmii są uszkodzenia włókien nerwowych, które wysyłają do mózgu złe informacje.

Parosmia – których produktów unikać

W moim odczuciu, ale także wielu innych osób najbardziej nieprzyjemny zapach ma mięso, kawa, czekolada, jajka, papierosy, alkohol i wszystko na ciepło, np. obiad. Nie tylko produkty żywnościowe znajdują się na tej liście. Są to także produkty takiej jak pasta do zębów czy żel pod prysznic. Lista na pewno jest o wiele dłuższa i wiele innych produktów nie ma zapachu jak wcześniej. Jedne są mnie wyczuwalne inne bardziej.

Jak leczyć parosmię?

Niestety lekarze nie mają na to odpowiedzi. Problem jest taki, że jest to całkiem świeży temat i nie jest to do końca zbadane. Nie jest też określony czas w jakim zaburzenia mogą trwać lub kiedy się skończą. Większość jest zdania, że potrzeba czasu i organizm w końcu zregeneruje się. Będą na forum i grupie w której członkami są właśnie osoby z parosmią wiem, że u niektórych trwa to już miesiącami. Dużo osób niestety też ma silne odczucia tego zapachu i nie są w stanie jeść wielu produktów i całkowicie eliminują je z diety. Podobnie jak z żelami pod prysznic czy pastą do zębów co u niektórych powoduje wręcz wymioty. Część osób zaleca stosowanie terapii olejkami. Wskazane jest wąchanie nasączonego wacika olejkiem eukaliptusowym, różanym, cytrynowym i goździkowym przez około 5 min każdego. Taki trening może wpłynąć na szybszy czas regeneracji. Ja zaczęłam stosować tą terapię, ale póki co chyba dużej różnicy nie ma.

powikłania
Olejki do terapii – goździkowy, eukaliptusowy, cytrynowy i różany.
Kiedy to się skończy?

Musze przyznać, że moje odczucia węchowe i smakowe są zaburzone, ale nie tak bardzo jak u innych osób wypowiadających się na forach. Jedzenie może nie jest jakoś bardzo przyjemne, zapach też, ale nie powoduje to u mnie jakiejś wielkiej niechęci do jedzenia. Jakoś już z tym „śmierdzący” zapachem się oswoiłam. Mam nadzieję, że nie potrwa to zbyt długo i wszystko wróci do normy. Nie wyobrażam sobie tego, że jeszcze będzie to trwało kilka miesięcy. Wiem, że wiele osób ma ten problem przez długi czas i powoduje to u nich stany depresyjne. Przez kilka miesięcy odczuwać nieprzyjemny zapach, nie móc normalnie zjeść ulubionych potraw i nie widzieć światełka w tunelu na pewno nie sprzyja zdrowiu psychicznemu i  jakości życia.

Czy ktoś z Was ma jakieś powikłania po koronawirusie? Straciliście węch lub smak?

21 komentarzy

  • Nata

    To brzmi strasznie, bardzo współczuję i życzę szybkiego powrotu do normalności.
    W moim wypadku nie było nawet żadnej choroby, ale straciłam węch. Tak po prostu, z dnia na dzień. Utrzymuje się to już kilka miesięcy i poprawy jak nie było, tak nie ma. Nauczyłam się z tym funkcjonować, chociaż nie jest to komfortowe.
    W obecnych czasach powoli na nic się nie ma wpływu. Mam tylko nadzieję, że to szybko minie.
    Pozdrawiam 🙂

    • milky

      Znam kilka osób które też straciły węch, ale wszystko zaraz po wyzdrowieniu wróciło do normy. Mam nadzieję, że u Ciebie też ten węch wróci jak najszybciej bo jeżeli to trwa kilka miesięcy to na
      pewno nie jest to komfortowe!
      Niestety teraz tylko trzeba cierpliwie czekać, aż organizm sobie z tym jakoś poradzi.
      Pozdrawiam również i życzę zdrówka! 🙂

  • Kasia

    Mam dokładnie tak samo jak Ty. Kiedy już myślałam, że wszystko wraca do normy pojawił się ten dziwny zapach. Najbardziej odczuwam go w takich produktach jak cebula, czosnek, mięso i ogólnie dania obiadowe. To się u mnie pojawiło mniej więcej 2 miesiące po chorobie i trwa już około miesiąca. Czasami naprawdę ciężko mi to znieść ale ciągle mam nadzieję, że niedługo minie. Życzę Tobie i sobie powrotu do pełnego zdrowia. Pozdrawiam ciepło z Torunia!

    • milky

      Ja też czasem mam już tego dość i nawet nie mam ochoty jeść. Staram się o tym nie myśleć i czekam aż chociaż trochę się poprawi 🙂 trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia i również pozdrawiam! Dziękuję za podzielenie się tą samą sytuacją, zawsze trochę lżej człowiekowi, że nie jest z tym sam i ktoś ma podobne powikłania 🙂

  • Kamila

    Mam dokładnie jak Ty. U mnie zaczęło się we czwartek, gdy myślałam że jajko, które jem jest zepsute. Niestety wszystkie inne potrawy smakowały i smakują tak samo. Nie potrafię opisać tego zapachu i smaku ale jest okropny. Boli mnie od tego głowa i po prostu źle sie czuje. Najgorsze jest to, że nie mamy pojęcia kiedy wszystko wróci do normy. Minął tydzień a ja już chodzę zdołowana, nie chcę wiedzieć co czują osoby, które zmagają się z tym o wiele dłużej. Czy byłaś może z tym u lakarza, jakiegoś specjalisty, czy nie warto sie fatygować? Dzisiaj planuje zakupić te olejki eteryczne i je wąchać. Ale też nie oczekuje cudów. Życzę powrotu do zdrowia!

    • milky

      Niestety nie byłam u lekarza, bo raczej nie oczekuję, że będą w stanie pomóc. W sumie zawsze można spróbować pójść do lekarza, ale mi szkoda nerwów i czasu, tymbardziej teraz kiedy trwa ta cała sytuacja z Covidem. Ja już się do tego zapach i smaku przyzwyczaiłam choć początki były nieciekawe. Nie wiem czy już powoli jest lepiej czy to przyzwyczajenie, że nie zwracam aż na to uwagi. Po drugie nie mam tak mocnych odczuć, tak jak potrafią mieć inni, wręcz nie są w stanie zjeść danej rzeczy. Niestety większość osób patrząc po forach boryka się z tym długo. Miejmy nadzieję, że jak najszybciej nasz organizm wróci do normy. Ja niestety nie jestem konsekwentna z wąchaniem olejków więc nie wiem czy to faktycznie może jakoś przyspieszyć regenerację. Życzę również szybkiego powrotu do zdrowia i mam nadzieję, że zaraz wszystko wróci u Ciebie do normy.

  • Maciek

    Cześć,
    Zupełnie przypadkiem trafiłem na Twojego bloga, szukając rozpaczliwie w internecie co się stało z moim smakiem i węchem w stosunku do ukochanej kawy i mięsa. Przechodziłem Covid na przełomie listopada/grudnia 2020r, w styczniu odzyskałem normalnie węch i smak, a objawy podobne jak Twoje pokazały się ok. 2 tyg temu. Piłem sześć kaw dziennie przez ostatnie 10 lat, a obiadu nie wyobrażałem sobie bez mięsa. Teraz przymusowo zostałem skazany na dietę wege i wodę mineralną… 😛

    • milky

      No niestety kiedy myślałam że całkowicie wszystko wróciło do normy okazało się inaczej i do dziś mam problem z węchem i smakiem 🙂 ja kawy nie lubię więc nie mam z tym problemu, jedynie zapach rano w pracy kiedy wszyscy lecą zrobić sobie kawę na obudzenie się 🙂 a mięso mimo wszystko jem, bo aż tak bardzo mocno na tą chwilę tego nie odczuwam, choć na pewno trochę je ograniczyłam. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i normalności, a picie wody i ograniczenie mięsa myślę że może pozytywnie wpłynąć na ogólne zdrowie 🙂 pozdrawiam!

  • Kasia

    Hej,
    Trafiłam przypadkiem na Twojego bloga. Również mam podobny problem od niespełna miesiąca i jestem przerażona. Wirusa przeszłam na jesieni a taka nadwrażliwość węchowa pojawiła się jakiś czas temu. Jest to u mnie tak nasilone, że nie jestem w stanie przebywać w miejscu, gdzie unosi się zapach cebuli i potu! Czosnek zmienia mi smak potraw. Pracuję w przedszkolu i pora obiadowa jest dla mnie czymś nie do zniesienia – bez zaciskacza na nos i maseczki nie dam rady. Te zapachy odczuwam nawet przez kilka godzin juz bez konkretnego bodźca. Mam nadzieję, że minie to kiedyś nam wszystkim! 😊

  • Marzena

    Szukam pomocy w w/w temacie, dlatego tu trafiłam. Jedyne informacje jakie znajduję, to komentarze. Jestem przerażona!
    Przeszłam Covid dość łagodnie na przełomie listopada i grudnia zeszłego roku. Węch i smak całkowicie odzyskałam ok. 2 tygodnie temu. I zaczęło się! Okropny smród w mieszkaniu, którego początkowo nie mogłam zlokalizować, okazał się cebulą zamkniętą(!) w worku foliowym. Teraz waszystkie mięsa i pochodne (zupy, pasztety itp) też tak śmierdzą. Od 2 dni podobny smak ma pasta do zębów i coca cola. Dziś jajko gotowane. Mam wrażenie, że coraz więcej produktów ma ten, dotąd nieznany mi, zapach. Powoli wpadam w depresję, na myśl o gotowaniu obiadu robi mi się niedobrze. Jedyne rzeczy, które jeszcze nie śmierdzą to naleśniki i część warzyw (np. papryka cuchnie wędzarnią).

    • milky

      Bardzo mi przykro, że Ciebie to też dotknęło. Niestety część osób przechodzi przez to dość łagodnie a część osób niestety musi wyeliminować pewne produkty z diety żeby się nie męczyć. Najgorsze jest to, że do końca nie wiadomo jak długo może to potrwać i jak pomóc organizmowi wrócić do normalności. Mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie!

  • Michal

    Hej. Trafiłem tu przypadkiem. Ja w październiku przez 2 miesiące nie czułem nic. Później węch mi bardzo powoli wracał. Miałem momenty że przez tydzień czułem dym papierosowy mimo że nikt nie palił. Ostatnio czuje jakby ktoś mięso w piekarniku przypalił. Część zapachów czuje bardzo dobrze i nie mam problemów. Część czuje bardzo dziwnie. Coca cola smakuje mi bardzo chemicznie tak samo jak cukierki eukaliptusowe. Mięta, perfumy i dezodoranty czuje bardzo chemicznie tzn ulubione perfumy mi śmierdzą chemia. Zauważyłem że nie czuje brzydkich zapachów np saria ostatnio przejechała ulica wszyscy się krzywili a ja nie czułem nic. Mija już 8 miesiąc a problem dalej się utrzymuje.

    • milky

      Mam nadzieję, że znajdzie się tutaj osoba której to szybko minie i podzieli się w jaki sposób udało jej się wrócić do normalności. Nie wiem czy faktycznie pomagają niektóre sposoby, które pojawiają się w internecie czy po prostu potrzeba na to czasu… Trzymam za Ciebie kciuki żeby jak najszybciej wszystko wróciło na właściwe tory 🙂

    • milky

      U mnie papryka też niestety jest nie dobra, ale też inne produkty. Tak więc jak widać u każdego inaczej i inne produkty nie smakują. Nie mam pojęcia od czego to zależy. Teraz są wakacje więc idealna pora na arbuza, ale niestety też ma niedobry posmak więc raczej omijam jedzenie go 🙁

  • Dymek

    Opiszę u siebie bo może ktoś ma podobnie albo też szuka informacji. Niestety ja już straciłem nadzieję. Trwa to u mnie już 8 miesięcy 🙁 a zaczęło się około 1,5 miesiąca po covidzie. Liczyłem na to że zaraz minie ale cóż… Koronawirusa przeszedłem raczej znośnie (bez kaszlu ale byłem połamany przez 2 dni) straciłem smak aż na jakieś 2-3 tygodnie więc musiało mi mocno wypalić nerwy bo inni tracili na parę dni. Zaczęło się od tego że zrobiłem pastę jajeczną i jak spróbowałem to mało nie zwymiotowałem. Smak dziwny nie do opisania tak jakby siarka, paliwo lub zepsute mięso – na prawdę ciężko zdefiniować. Myślałem że jajka zepsute więc kupiłem nowe i było to samo 🙁
    Najgorzej śmierdzą:
    Jajka na twardo
    Jajka sadzone
    Mieso mielone (jak żona robi spaghetti to śmierdzi cała chata)
    Cebula (masakra jakby była zgniła)
    Mieso z kurczaka (o dziwo pierś smakuje a pałki i udka okropne)
    Czosnek (tak jak Cebula czyli jakby zgniłe)
    Wędliny (nie mogę zjeść kanapki z żadną szynka bo każda smakuje jakby miesiąc leżała w lodówce)
    Jabłka (mają dziwny posmak)
    Pasta do zębów (i każde mentolowe rzeczy typu guma do żucia)
    To co jeszcze zaobserwowałem to bardzo intensywnie odczuwam zapach moczu (mam dwójkę małych dzieci i jak przebieram im pieluchy to mega pachnie mi ten mocz, swój też bardzo czuje jakbym zjadł dzień wcześniej puszkę tuńczyka)
    Doszło do tego że mimowolnie stałem się bardzo wege (kanapki tylko z serem lub twarożkiem) nie używam cebuli a obiady zjem z głodu ale bez przyjemności z jedzenia. Mam zamiar się wybrać do otolaryngologa ale czytając internety to raczej nie ma na to leków i miało zniknąć ponoć w miesiąc… 🙁
    Pozdrawiam Damian z Gdańska

    • milky

      No u mnie trwa to już od stycznia, natomiast mam wrażenie, że jest trochę lepiej. Mięso już nie jest tak nieznośne jak kiedyś. Dalej mimo wszystko mam problem z jajkiem, ale chyba już mniej, z papryką i cebulą. Mam nadzieję, że skoro już jest trochę lepiej to może jeszcze trochę czasu i będzie normalnie 🙂 ja przez miesiąc stosowałam olejki zapachowe i brałam witaminy, może to coś dało, ale póki co nie robię nic. Trzymam kciuki, że w końcu wrócisz do normalności 🙂

  • Marta

    Trafiłam tu przypadkiem, szukając w necie co mi może dolegać i bingo 🙁 covid przechodziłam w kwietniu, przez miesiąc po wyzdrowieniu było ok i zaczęły się problemy neurologiczne… zawroty głowy, omdlenia, okropny szum w uszach – byłam u lekarzy, którzy potwierdzali kolejno, że nie jestem u nich pierwszą osobą z tymi problemami po covidzie… już nie jest tak źle, ale ostatnio dołączył nowy dziwny objaw – papryka smakuje zupełnie inaczej! Jakby wodą z czymś słodkawo-ostrym? Pierwszy raz to poczułam ok. miesiąc temu na wakacjach we Włoszech i tłumaczyłam sobie, że pewnie maja inną paprykę, ale po powrocie do Polski smakowała tak samo dziwnie 🙂 czy komuś może to już przeszło i może podzielić się doświadczeniami? Przyznam, że te pocovidowe dolegliwości strasznie mnie już męczą 🙁

  • Mania

    Hey Wam😊 przeszłam koronawurisa w marcu 2021 w trakcie choroby straciłam węch na 3 tyg.
    Po tym czasie węch wrócił i wróciłam ja.
    Po 3 miesiącach pojawiły się dziwne objawy związane z węchem.
    Nie jem mięsa bo zaczęło śmierdzieć … Kawa tragedia.. Czuję non stop dziwną woń… Moje ulubione ppotrawy nie smakują jak dawniej…
    To okropne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *